W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Szanowni Państwo! Ze względu na bezpieczeństwo i w związku z napływającymi informacjami o sytuacji epidemiologicznej dotyczącej COVID-19, pragniemy poinformować Państwa, iż nasza Fundacja działa bez zmian. Ze względu na obecną sytuację, jesteśmy zmuszeni jednak ograniczyć fizyczny kontakt z podopiecznymi i darczyńcami do minimum. Nasi wolontariusze ciągle pracują, natomiast większość kontaktów odbywa się za pomocą drogi elektronicznej lub telefonicznej. Pamiętajmy jest to czas próby dla nas wszystkich. W tych dniach nie można zapomnieć o potrzebujących, którzy obecnie jeszcze bardziej liczą na nasze wsparcie. Tych z Państwa, którzy pragną przekazać darowiznę na rzecz podopiecznych, zachęcamy do korzystania z płatności elektronicznych.

Nasi podopieczni


Alan Kamecki

Procent uzbieranej kwoty
Alan Kamecki
Kilka słów o podopiecznym
Alan urodził się 17 listopada 2012 roku w Łodzi. Mieszka tam wraz z rodziną.


Alanek urodził się z poważną wadą HLHS – brak lewej komory serca. W swoim krótkim życiu, przeszedł już 3 operacje serduszka. Ponadto, od 6 miesiąca życia ma założoną tracheostomię. Tracheotomia to otolaryngologiczny zabieg otwarcia przedniej ściany tchawicy i wprowadzenie rurki do światła dróg oddechowych. Tą drogą prowadzona jest wentylacja płuc. W wyniku tracheotomii zapewnia się dopływ powietrza do płuc z pominięciem nosa, gardła i krtani.
W wieku 2 lat, zdiagnozowano u chłopczyka także padaczkę lekooporną.

Alanek wymaga codziennego przyjmowania leków nasercowych, przeciwpadaczkowych, endokrynologicznych. Każdego dnia konieczne jest badanie pomiaru gęstości jego krwi – od tego zależy dawka leku, którą musi przyjąć. Ponadto często też należy wymieniać rurki tracheostomijne. Alanek potrzebuje leków, ale także rehabilitacji. Koszt miesięczny to ponad 3 tys. zł. Jest to duża kwota dla 4 osobowej rodziny, którą utrzymuje tylko pracujący tata.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wpłat można dokonywać klikając przycisk "Pomagam" (Przelewy24) lub bezpośrednio na konto:

29 1140 2004 0000 3702 7879 1369 (mBank)
IBAN: PL 29 1140 2004 0000 3702 7879 1369 (przelewy zagraniczne)

wpisując w tytule przelewu: "pomagam Alankowi"

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


17.11.2012 roku - tego dnia urodził się Alanek.
Pierwsze dziecko, syn, zdrowy przez całą ciążę (tak nam mówiono). Radość i szczęście...
Na drugi dzień wszystko się zaczęło. "Czar prysł"! Strach, niepokój, lęk, żal, smutek, a zarazem złość.
Okazało się, iż Alan jest bardzo ciężko chory. Wykryto u niego HLHS (brak lewej komory serca), bardzo rozwinięty HLHS. Lekarze dali mu 10% na przeżycie. Modliliśmy się każdej nocy, każdego ranka...
Kiedy miał 9 dni przeszedł pierwszą operację na sercu - Norwooda - 14h obaw i lęku.
Później niestety nie było lepiej. 4 miesiące na OIOMie, Plikacja przepony, plastyka oskrzela, uwolnienie oskrzela ze zrostów.
Taki był początek naszej walki o życie synka. Początek naszych wzlotów i upadków.
2013 wiotkość oskrzela, założenie tracheostomii, zespolenie obwodowo płucne prawostronne.
2014 operacja na otwartym sercu metodą Glenna.
2016 cewnikowanie serca, które wykryło niebezpieczne zwężenia żył i zdyskwalifikowało nas do operacji na sercu metodą Fontana w Polsce.
2017 cewnikowanie serca i operacja na sercu metodą Fontana w UKM w Munster w Niemczech u Prof. Malca.

Od tamtej pory wydawało się, że wszystko już jest dobrze. Serduszko uratowane. Niestety, w czerwcu 2019 roku wykonano u Alanka kolejny cewnik - wykryto niebezpieczne zwężenie żyły bezimiennej górnej, które powoduje groźne dla niego ciśnienie. Miejsce jest trudne do zoperowania, ciśnienie wysokie i nikt nie chce się tego podjąć. Na naszą prośbę o pomoc, odpowiedział jedynie Children′s Hospital of Wisconsin. To tam jest tłumaczona na język angielski cała dokumentacja medyczna synka.
Kiedy to się skończy, będziemy oczekiwać na dalsze postanowienia. Żyjemy pełni nadziei, ale i strachu.
Stany Zjednoczone to bardzo ciężka podróż i astronomiczne koszty operacji.

Pieniądze przy chorym dziecku są zawsze wielkim problemem. Comiesięczne wydatki, związane z leczeniem synka są bardzo duże. Pojedyncze leki nasercowe, czy przeciwpadaczkowe nie są drogie, ale w połączeniu z nierefundowanymi przez NFZ paskami do INR, rurkami tracheostomijnymi, rehabilitacjami domowymi, filtrami do oczyszczacza powietrza, itp., dają bardzo wysoką kwotę.
Wszystkie te wydatki dają nam comiesięczną kwotę w wysokości przekraczającej 3 000 zł! Najdroższe z tego wszystkiego są rzeczy nierefundowane, jak paski do pomiaru INR (po operacji met Fontana, Alanek musi codziennie wykonywać pomiar gęstości krwi i w zależności od wyniku musi otrzymać odpowiednią dawkę leku na jej rozrzedzenie). Ich koszt to ok. 700 zł miesięcznie oraz rzeczy związane z tracheostomią, tj. rurki tracheostomijne, opaski do rurek, opatrunki z metaliną (NFZ refunduje tylko 1 rurkę na cały rok, syn potrzebuje 2 rurki na miesiąc), koszt tych artykułów, to ok. 130 zł miesięcznie. 830 zł to bardzo dużo, zwłaszcza w 4 osobowej rodzinie. dlatego też zwracamy się z prośbą o wsparcie.
Każda kwota, to dla nas bardzo dużo. Każda złotówka, to dla Alanka potrzebne do funkcjonowania środki medyczne, to mniej bólu, więcej uśmiechu....
Prosimy z całego serca, aby ten uśmiech nigdy nie zniknął z jego buziaczka.

Partnerzy