W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Nasi podopieczni


Nadia Olejczyk

Procent uzbieranej kwoty
Nadia Olejczyk
Kilka słów o podopiecznym
Na pozór zdrowa, śliczna dziewczynka… Niestety, rzeczywistość wygląda inaczej.
Nadia choruje na autyzm i jest upośledzona.
Od trzeciego roku życia jest wychowywana przez babcię i mają tylko siebie.
Wspólnie walczymy, by Nadia mogła być choć w miarę samodzielna.

Nadia urodziła się 12.06.2006 roku, wraz z babcią mieszkają w Katowicach. Dziewczynka ma zdiagnozowany autyzm i upośledzenie w stopniu umiarkowanym. Wymaga nieustannej rehabilitacji. Każdorazowa przerwa niweczy dotychczasowe osiągnięcia.

Nadia potrzebuje stałej terapii integracji sensorycznej, behawioralnej i logopedycznej. Tylko systematyczne ćwiczenia dają jej szansę na samodzielność.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wpłat można dokonywać klikając przycisk "Pomagam" (Przelewy24) lub bezpośrednio na konto:

63 1140 2004 0000 3302 7549 9161 (mBank)
IBAN: PL 63 1140 2004 0000 3302 7549 9161 (przelewy zagraniczne)

wpisując w tytule przelewu: "pomagam Nadii"

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zakońoczne akcje

Dzięki Waszym darowiznom, Nadia mogła skorzystać ze specjalistycznych usług terapeutycznych z zakresu terapii behawioralnej, integracji sensorycznej oraz zajęć logopedycznych.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Otrzymane pomoce dydaktyczne i ćwiczenia planszowe, wspomagają prowadzoną terapię dziewczynki.

List od Babci...

Jestem babcią a zarazem opiekunem prawnym mojej wnuczki Nadii. Wnuczką opiekuję się od jej 3-go roku życia.
Matka Nadii ma ograniczone, a ojciec odebrane prawa rodzicielskie. Rodzice nie interesują się Nadią.
To na moich barkach spoczywa opieka, wychowanie, nauka, rehabilitacja, zakup lekarstw. Mnie jest ciężko finansowo, żeby to wszystko pogodzić...
Mam już 70 lat, jestem po zawale serca i czekam na operację wstawienia endoprotez obu kolan.
Muszę być sprawna i jakoś funkcjonować, by wnuczka nie trafiła do domu dziecka.

Robię wszystko co w mojej mocy, by pomóc Nadii, by była samowystarczalna, gdy mnie już nie będzie.
Dlatego tak bardzo walczę o jakąkolwiek pomoc dla wnuczki.
Kiedy Nadia zamieszkała u mnie, to zachowywała się jak zwierzątko. Nie mówiła, biegała jak opętana, zrywała firanki i zasłony, wchodziła na parapety.
To był koszmar!...
W tej chwili chodzi do szkoły specjalnej dla dzieci autystycznych. Potrafi pisać koślawe literki, dodawać i odejmować na liczydle.
Małymi kroczkami idziemy do przodu. Ale żeby było lepiej, potrzebne jest kontynuowanie rehabilitacji, a na to potrzebne są pieniądze, których nie mamy...

Z nadzieją zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc dla Nadii.

Babcia Irena

Partnerzy