W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Nasi podopieczni


Filip Dalkowski

Procent uzbieranej kwoty
Filip Dalkowski
Kilka słów o podopiecznym
Filip urodził się 01.05.2015 roku w Poznaniu.

Filip urodził się jako skrajny wcześniak w 24. tygodniu ciąży. Ponad cztery pierwsze miesiące swojego życia spędził w szpitalu. Niestety po wykonanym rezonansie magnetycznym głowy okazało się, że ma niedorozwój znacznego stopnia półkul i robaka móżdżku. Jego rozwój został zatrzymany. Chłopiec nadal nie raczkuje, nie siedzi i nie przewraca się na boki.

Jedyną szansę dla Filipka na sprawność w przyszłości, stanowi intensywna i wielokierunkowa rehabilitacja. Poza nią, chłopczyk wymaga także specjalistycznego sprzętu, takiego jak pionizator i siedzisko, ortezy itp.
Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc w gromadzeniu środków na ochronę zdrowia Filipka.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wpłat można dokonywać klikając przycisk "pomagam" (Przelewy24) lub bezpośrednio na konto:

63 1140 2004 0000 3302 7549 9161 (mBank)
IBAN: PL 63 1140 2004 0000 3302 7549 9161 (przelewy zagraniczne)

wpisując w tytule przelewu: "pomagam Filipowi D"

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zakońoczne akcje

Dzięki wsparciu darczyńców, mogliśmy sfinansować zakup okularów korekcyjnych dla Filipka.
W dalszym ciągu prowadzimy zbiórkę środków na niezbędny sprzęt dla chłopca.



Filipek urodził się w 24 tygodniu ciąży, dlatego jest skrajnym wcześniakiem. Przy porodzie nastąpiło niedotlenienie mózgu. Właśnie to doprowadziło do tragedii... Mój synek, mając zaledwie 3 latka posiada tak wiele ograniczeń – nie chodzi, nie siedzi, nie raczkuje. Ból rozdziera mi serce, gdyż Filipek także nic nie mówi. W tym wieku dzieci już dużo mówią, dlatego tym bardziej bolesny jest fakt, że nie może wyrazić swoich myśli. Może powiedziałby, że kocha?...

Moje słoneczko dwukrotnie miało wykonany rezonans głowy, który wykazał niedorozwój mózgu. Codziennie jeździmy na rehabilitację i do wielu innych specjalistów, tj. logopedy, psychologa, tyflopedagoga (nauka widzenia i orientacji przestrzennej), neurologa oraz do poradni żywieniowej, a to nie koniec wyliczanki. Niezbędny jest jeszcze okulista, gastroenterolog, laryngolog i chirurg.

Moje dochody to ledwie drobne kwoty, które nawet po połączeniu nie wystarczają na opędzenie najpilniejszych potrzeb. Otrzymuję zasiłek i dodatek pielęgnacyjny, rodzinny oraz zasiłek dla samotnych matek, ale nie wystarcza to nawet na rzeczy niezbędne.
Moim marzeniem jest to, aby synek stał się jak najbardziej samodzielny, więc chciałabym skorzystać z turnusu w komorze hiperbarycznej oraz z przeszczepu komórek macierzystych. Terapia hiperbaryczna dostarcza tlen do wszystkich komórek, u których z powodu niedotlenienia doszło do obumarcia. Z kolei komórki macierzyste mają zdolność samoodnowy, są początkowym etapem wszystkich komórek organizmu, więc mogą się u Filipka świetnie sprawdzić.

Niestety, jak zwykle w ratowaniu zdrowia i życia najbliższych, bardziej od determinacji liczą się pieniądze. Koszt tej drugiej terapii to aż 100 tysięcy złotych!
A potrzebna jest także codzienna rehabilitacja i sprzęt niezbędny do jej przeprowadzania: pionizator, siedzisko, ortezy. Ich ceny są także poza moim zasięgiem.
Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Błagam, nie bądźcie obojętni wobec tego, co nas spotkało. Chcę dla synka wszystkiego co najlepsze, tak samo jak Wy chcielibyście dla swojego dziecka. Pozwólcie zapewnić mu jak najlepsze i szczęśliwe życie.
Moim marzeniem jest to, aby synek stał się jak najbardziej samodzielny.

Partnerzy