W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Nasi podopieczni


Dawid Pluta

Procent uzbieranej kwoty
Dawid Pluta
Kilka słów o podopiecznym
Dawidek urodził się 19.06.2017 roku. Wraz z rodzicami i starszym bratem mieszka w Zabrzu, w woj. śląskim.

Chłopczyk urodził się z krytyczną wadą serca HLHS (hipoplazja lewej strony serca) z atrezją zastawki mitralnej i aortalnej. W 4 dobie swojego życia, przeszedł pierwszą operację na otwartym sercu, kolejną w czwartym miesiącu życia. Do tej pory kilka razy poddawany był zabiegom cewnikowania serduszka.
W swoim krótkim życiu walczył z ostrym zapaleniem płuc, kilkukrotnie z sepsą, a także zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych.

Serduszko Dawida nigdy nie będzie „zdrowe”, jest tylko korygowane, aby mógł z nim żyć. Konieczne są kolejne operacje, zabiegi. Dawidek jest pod stałą kontrolą wielu specjalistów.
Wydatki na lekarstwa to spory wydatek dla rodziny chłopca. Bardzo kosztowane są także operacje.
Celem naszej zbiórki jest sfinansowanie zakupu specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego, lekarstw, szczepionek i innych środków medycznych, niezbędnych dla ratowania życia i zdrowia Dawidka.
Koszty związane z zakupem sprzętu, codziennych leków, szczepionek, a przede wszystkim operacja, to łącznie setki tysięcy złotych. Tylko razem możemy dokonać cudu.. Uratujmy Dawidka.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wpłat można dokonywać klikając przycisk "pomagam" (Przelewy24) lub bezpośrednio na konto:

89 1140 2004 0000 3702 7653 8434 (mBank)
lub
63 1140 2004 0000 3302 7549 9161 (mBank)
IBAN: PL 63 1140 2004 0000 3302 7549 9161 (przelewy zagraniczne)

wpisując w tytule przelewu: "pomagam Dawidowi"

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zakońoczne akcje

Pierwszy etap zbiórki za nami. Zakupiony sprzęt marki Sharp, to najwyższej klasy oczyszczacz powietrza z wielokrotnymi filtrami, jonizacją, trybem Advanced auto (w którym czujniki zanieczyszczeń są wrażliwsze, a praca urządzenia intensywniejsza) oraz programatorem czasowym.
Sprzęt trafił już do Dawidka.


O tym, że Dawid urodzi się z jedną z najcięższych wrodzonych wad serca HLHS dowiedziałam się w 13. tygodniu ciąży. Szczęście w nieszczęściu, że stało się to tak wcześnie, ponieważ miałam możliwość wyboru i dania największej szansy na przeżycie dla syna. Zdecydowałam zrobić wszystko co w mojej mocy, by Dawid mógł urodzić się i być leczonym w Klinice Uniwersyteckiej w Munster, gdzie najcięższe przypadki operuje polski kardiochirurg profesor Edward Malec.

19 czerwca 2017 roku w UKM urodził się Dawid. Już w czwartej dobie życia przeszedł pierwszą operację na otwartym sercu - operację Norwooda. Wszystko potoczyło się bardzo dobrze i dwa tygodnie po operacji mogliśmy wrócić do domu. Niestety nasze szczęście trwało zaledwie 4 dni. Dawid trafił na Oddział Intensywnej Terapii w GCZD z zapaleniem płuc. Jego słaby organizm atakowały szpitalne bakterie. W szpitalu spędził ponad miesiąc przechodząc posocznicę, czyli sepsę oraz zapalenie opon mózgowych. Dawid miał kilkudniowe drgawki i już na samym początku, gdy je zauważyłam prosiłam o konsultację neurologiczną, prosiłam o nią przez cały dzień... doszło do udaru niedokrwiennego mózgu... Po jakimś czasie zauważyłam, że na główce Dawida, gdzie założony był wenflon pojawił się czerwony kolor. Zgłaszałam to lekarzom jednak zostało to zignorowane. Niestety kilka godzin później okazało się, że antybiotyk się unaczynił w konsekwencji czego doszło do martwicy skóry na główce.

Wróciliśmy do domu, niestety tylko na dwa tygodnie. Po tym czasie ponownie Dawid trafił do szpitala. Echo serca wykazało słabą kurczliwość prawej - jedynej komory serca. Dawid był na Oddziale Kardiologii, gdzie zdecydowano o założeniu wejścia centralnego, wtedy jego stan się załamał i był reanimowany. Trafił na Oddział Intensywnej Terapii, gdzie zaczęła się walka o życie. Jego stan był krytyczny, a lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie. Dawid był niewydolny krążeniowo, zaintubowany przez tydzień, a jego jelita przestały pracować. Po raz kolejny organizm Dawida walczył z sepsą. Udało się go uratować, stan się poprawił i po trzech tygodniach w stanie średnim został przeniesiony na Oddział Kardiologii Dziecięcej. Bez zastanowienia postanowiłam wrócić z nim transportem medycznym do kliniki w Munster. Tam na drugi dzień po przybyciu odbyło się cewnikowanie serca, w którym poszerzono zwężającą się aortę. Nie przyniosło to jednak znacznej poprawy i Dawid ciągle pozostawał pod tlenem, a saturacja nadal była bardzo niska, co zagrażało jego życiu. Profesor Edward Malec zdecydował, że musimy przyspieszyć drugi etap korekcji serca. Operacja Glenna planowana była na grudzień 2017 roku, jednak musiała być ona przeprowadzona natychmiast. Sama operacja przebiegła bez żadnych komplikacji, ale już w pierwszej dobie po niej stan Dawida nagle się pogorszył, w nocy został ponownie zaintubowany, a jego życie było w ogromnym niebezpieczeństwie. Po raz kolejny syn był niewydolny krążeniowo, a prawe płuco było w bardzo złym stanie. Jego ostatnią szansą na poprawę miało być sztuczne płuco-serce. ECMO stało przygotowane przy łóżeczku Dawida i przy kolejnym załamaniu miał zostać do niego podłączony. Na szczęście stan naszego dziecka zaczął się powoli poprawiać i po trzech tygodniach walki o życie na Oddziale Intensywnej Terapii, Dawid będąc nadal wspomagany przez tlen mógł wrócić na Oddział Kardiologii. Niestety saturacja nadal gwałtownie spadała i musieliśmy wrócić na OIOM. Zdecydowano wtedy o ponownym cewnikowaniu serca, podczas którego poszerzona została bardzo wąska tętnica płucna oraz zamknięto dodatkowe naczynia krążenia obocznego, które wykształciły się w wyniku niedotlenienia. Po przeprowadzonym zabiegu stan Dawida zaczął się powoli poprawiać. Po tygodniu wróciliśmy na Oddział Kardiologii, gdzie po kilku dniach Dawid mógł już oddychać samodzielnie bez pomocy tlenu. 6 grudnia 2017 roku mogliśmy szczęśliwie wrócić do domu. Na marzec 2018 roku zaplanowane było kolejne cewnikowanie serca. Po trzech miesiącach spędzonych w domu musieliśmy wrócić do kliniki w Munster na zabieg, w którym ponownie poszerzono tętnicę płucną oraz zamknięto kolejne naczynia krążenia obocznego. Tym razem udało się bez komplikacji i już dwa dni po zabiegu wróciliśmy do domu.

Trzeci etap korekcji serca – operacja Fontana, planowana jest na przyszły rok. To koszt ponad 100 000 złotych i nie jest refundowany przez NFZ. Do tego koszty leków i konsultacji. Nasze życie wiąże się z ciągłym strachem o to, czy Dawid poradzi sobie z połową serca. Każda najmniejsza infekcja jest dla niego zagrożeniem. Dlatego też w okresie infekcyjnym, co cztery tygodnie Dawid dostaje lek w formie szczepionki. Niestety lek ten w Polsce nie jest refundowany, a koszt jednej dawki to ok. 5 000 złotych.

Na co dzień Dawid zażywa lekarstwa, które wspomagają pracę jego osłabionego serca, są to dodatkowe koszty dla nas. Do tej pory dzięki pomocy ludzi o dobrych sercach udaje się nam finansować to wszystko. Koszty leczenia w klinice są jednak ogromne. Poza kosztami leczenia, dochodzą też koszty sprzętu medycznego, które są nam potrzebne do monitorowania pracy serca. Udało nam się już zakupić pulsoksymetr, inhalator oraz urządzenie do mierzenia INR - Dawid zażywał warfarynę przez pewien okres i musieliśmy sprawdzać codziennie poziom INR, miesięczny koszt zakupu samych pasków do pomiaru to ok. 600 zł. W tej chwili warfaryna została odstawiona na jakiś czas i po trzeciej operacji będziemy musieli wrócić do niej i do codziennego pomiaru INR.

Obecnie brakuje nam jeszcze ciśnieniomierza dla niemowląt oraz oczyszczacza powietrza. Są to aktualnie dwa niezbędne dla niego urządzenia. Niestety w wynajmowanym przez nas mieszkaniu na ścianach pojawia się grzyb, czuć go także w powietrzu, a dla osłabionego organizmu Dawida jest on śmiertelny.
Nasz syn jest pod stałą kontrolą specjalistów, między innymi: kardiologa, neurologa, psychologa, neurologopedy oraz jest rehabilitowany ze względu na opóźnienie w rozwoju ruchowym.
Dawid przeszedł już bardzo wiele w ciągu tych zaledwie 9 miesięcy życia, jednak przed nim jeszcze bardzo długa droga i wiele przeszkód do pokonania. Mamy ogromną nadzieję, że dzięki pomocy dobrych ludzi uda nam się sprostać temu wszystkiemu co nas jeszcze czeka.

Partnerzy