W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Profilaktyka zdrowia


Wiem, co... noszę?

2019-03-19

Czy bawełna rzeczywiście jest taka zdrowa?


Czy kupując kolejną koszulkę bo tania, mamy świadomość, że to nie jedyne koszty jakie ponosimy?
Zastanówmy się – w skali globalnej koszty zakupu są zupełnie nieistotne...
Bawełna roślina znana od… chyba od zawsze. W stanie Utah znaleziono materiały utkane z bawełny sprzed 4 tysięcy lat.
Ale nie o tym chcemy dziś napisać.

Dzisiaj chcemy wszystkim uświadomić, że przemysł odzieżowy stał się drugim, po koncernach naftowych, największym trucicielu świata. Bawełna przestała być synonimem czegoś dobrego, mięciutkiego i delikatnego.

Ciągle chcemy kupować coś nowego. A ubrania, przecież nie stare – wyrzucamy dzień w dzień, rok w rok – 92 miliony ton rocznie. Wyobraźmy to sobie – co sekundę gdzieś trafia jedna śmieciarka pełna ubrań!

Prześledźmy wspólnie produkcję takiej przykładowej koszulki
Aby wyprodukować jeden t-shirt, potrzeba użyć aż 2700 litrów wody. Taką ilość wody człowiek wypija w ciągu prawie 4 lat!
Dzisiejsze pola bawełny, to nie to samo co znamy z dawnych filmów. Plantacje pochłaniają 25 % wszystkich pestycydów i 10 % innych chemikaliów, używanych przy hodowli roślin. Nie pozostaje to bez wpływu na ludzi. Co roku 25 milionów pracujących na plantacjach zatruwa się pestycydami, a 20 tysięcy umiera z tego powodu.
Aby nasza koszulka miała np. ładny czerwony kolor, trzeba użyć farby, bardzo dużo farby.  

Co roku do wód świata trafia 40-50 tysięcy ton farby. Farby te zawierają metale ciężkie i to właśnie one zabijają rocznie ok. 100 tysięcy zwierząt morskich. Dla ludzi to także nie pozostaje bez znaczenia…
Jak już nasza koszulka zostanie wyprodukowana – a dzieje się to prawie zawsze bardzo daleko w Chinach, Bangladeszu, Wietnamie, Pakistanie lub na Filipinach, musi jakoś do nas dotrzeć. Z pewnością przypłynie na jednym z setek kontenerowców. Jeden taki statek emituje tyle samo rakotwórczych substancji w ciągu roku, co 50 milionów samochodów. Paliwo do żeglugi jest dużo bardziej szkodliwe, niż stosowany na lądzie olej napędowy, a do tego na morzu nie obowiązują prawie żadne regulacje prawne w tej materii.


Rzeczywistość wygląda tak, że póki co nie możemy liczyć na opamiętanie się przez duże marki, światowe koncerny. Nie zaczną nagle produkować w sposób przyjazny dla środowiska. To kwestia zbyt dużych pieniędzy. A tak naprawdę tracimy wszyscy dużo, dużo więcej.


Dlatego pomyślmy sami, czy tak naprawdę potrzebujemy tej kolejnej koszulki?
A jeśli już, to sprawdźmy co i od kogo kupujemy.



Partnerzy